Aktualnie czytasz:
Test Romet Classic 400: Motocykl został przeniesiony w czasie z lat 50
3

Dzisiaj z nami Romet Classic 400, motocykl, który widzieliśmy na wystawie motocykli w Warszawie i na targach w Poznaniu. Jednak dopiero teraz mam możliwość dosiąść ten sprzęt i sprawdzić go specjalnie dla Was.

Romet Classic 400 wychodzi poza utarte schematy w segmencie niedrogich motocykli. Takiej konstrukcji o tej pojemności jeszcze w Polsce nie widzieliśmy w portfolio marki. Także z tego względu wpada w oko budząc spore zainteresowanie, zwłaszcza wśród miłośników starej motoryzacji. Ten sprzęt jest jakby przeniesiony w czasie zarówno pod względem stylistycznym, jak i technicznym. No może poza dwoma wyjątkami, jakimi są – wtrysk paliwa i tarczowy hamulec na przedniej osi. Osiągi też są nieco inne, bo z tych niespełna 400 ccm wyciągnięto 20 kW.

Classic 400 to także piękne brzmienie. Bardzo rasowe i jednocześnie przyjemne dla ucha. Generuje je jednocylindrowy, chłodzony powietrzem silnik, który jest w pełni wystarczający w przypadku tak lekkiego motocykla. Mimo, iż na papierze liczby nie robią wielkiego wrażenia, to po wejściu na pokład możemy się przekonać, że Romet Classic 400 bardzo ochoczo rwie do przodu. Trzymajcie się mocno kierownicy!

Bardzo ważne są tutaj detale. Pikowana kanapa, liczne chromy i dobre spasowanie. Oglądając ten motocykl z bliska właściwie nie ma się do czego doczepić, naprawdę.

Damian Śmigielski o Romet Classic 400: Klasyczna maszyna, jednocylindrowy silnik chłodzony powietrzem z suchą miską olejową, dwa tradycyjne, piękne wydechy, wygodna kanapa, dwukolorowe malowanie. Romet Classic 400 cieszy oko. Motocykl ma klasyczną konstrukcję. Jak widzicie, rama kołyskowa, jednocylindrowy silnik, klasyczny wahacz z dwoma amortyzatorami. Tutaj nie ma żadnych fajerwerków i nowości. To jest stricte motocykl przeniesiony w czasie z lat 50’tych z Wielkiej Brytanii. Można powiedzieć, że prawie typowy Cafe Racer. Maszyna bardzo przyjemnie jeździ. Przejechałem kilkadziesiąt kilometrów na niej. Jest bardzo stabilna, hamulce prawidłowo działają,są efektywne. Nawet udało mi się kilka razy zablokować tylne koło mimo tego, że z tyłu mamy do czynienia z hamulcem bębnowym, ale on nadaje tego klasycznego smaczku. Aluminiowe obręcze i piasty, które są w naturalnym kolorze. Bardzo ładnie wyglądają. Chromowane błotniki, kanapa do złudzenia przypominająca skórzaną, ładnie pikowana z taką lamelką białą. Elegancko się prezentuje. Chromowane lusterka. Muszę powiedzieć, że ten motocykl bardzo mi się podoba, bardzo dobrze jeździ.

Romet 400 napędzany jest jednocylindrowym silnikiem o pojemności 400 cm3, zasilany wtryskowo z suchą miską olejową. Tutaj z prawej strony silnika widzimy dwa przewody olejowe, które pod silnikiem przechodzą do zbiornika, który jest za tą owiewką. Do dyspozycji do uruchomienia mamy też klasyczny kopniak co niewątpliwie nadaje szyku tej maszynie. Silnik jest jest w naturalnym kolorze aluminium. Bardzo dobrze wygląda, bardzo ładnie się prezentuje, ma ładny dźwięk, który podkreślają dwa klasyczne tłumiki.

Ten motocykl na pewno będzie fajną propozycją dla osób, które chciałyby się pobawić w customizing. Dzięki jego klasycznej budowie jesteście w stanie bardzo wiele elementów pozmieniać. Można pozmieniać błotniki, kanapę, tłumiki. Nawet zbiornik i kierownicę, ale mimo wszystko będzie to bardzo klasycznie wyglądająca maszyna, która cieszy oko.

Bardzo ładnie wyglądają też zegary, klasyczne w formie z analogowym licznikiem przebiegu całkowitego i przebiegu dziennego. Kilka kontrolek, które nie narzucają się swoim światłem. Moja opinia na temat tego motocykla jest jak najbardziej pozytywna. Jest to fajna propozycja dla osób, które zaczynają swoją przygodę z motocyklami, mają ograniczony budżet i chcą mieć jakiś motocykl, który wygląda bardzo klasycznie i jest taką kwintesencją motocykla.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Ania Grzelak
Ania Grzelak
Kobieta o nietypowej pasji. Mając trzynastkę na karku jeździła klasycznym Simsonem. W wieku 18 lat kupiła pierwsze 650 ccm. Jej garaż to cały przekrój segmentów od małego skutera, przez maxi Burgman po klasycznego nakeda.
3 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe WodzuWGK
    3 czerwca 2016 at 22:55

    No ale zaraz, w materiale jest błąd – ten motocykl został wcześniej (niż Warszawa i Poznań) zaprezentowany w Kielcach na Moto-Expo 2015 – wiem bo wtedy osobiście lokowałem na nim swój zadek.

  • Zdjęcie profilowe Evert
    4 czerwca 2016 at 11:02

    Pewnie opóźnienie we wprowadzeniu tego sprzętu do sprzedaży zapewne wynika z chęci sprostania wymogów normy Euro4. ABS pewnie nie jest tu największym problemem (podobno ma dostać układy od Boscha na przednie koło).
    Pytanie natomiast, czy ten silnik podoła nowym wymogom emisji spalin? Konkurencyjna Yamaha SR400 ma zostać wycofana ze sprzedaży i normy Euro4 nie spełni. Nie zdziwiłbym się, jak ostatecznie okaże się, że Classic zostanie wycofany albo zaczną kombinować ze zmianą jednostki napędowej i cały proces się wydłuży.
    Bardzo dużo sprzętów może w 2017 r. zostać wycofanych ze sprzedaży – nie tylko dwusuwy. Prawdopodobnie wtrysk od przyszłego roku stanie się standardem nawet w najmniejszych jednośladach ze względu wymogi emisji, o których mowa w poniższym rozporządzeniu.

    http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32013R0168&qid=1460379297518&from=PL

  • Adek
    11 czerwca 2016 at 21:24

    Redaktor naczelny chyba zaspał, żeby taki zonk w tekście przepuszczać. Cyt; „po wejściu na pokład” autor jak chce się wydurniac to prosze bardzo, ale po co macie tym katowac czytelników ??