125 ccm
Aktualnie czytasz:
Barton Hyper 125 – nowy motocykl enduro. Znamy dane techniczne i cenę
6

Terenowy charakter tego motocykla podkreśla duży skok zawieszenia i spory prześwit. Już na pierwszy rzut oka widać, że ta 125 ma ochotę pokonywać nie tylko asfaltowe kilometry.

Motocykl ten napędza czterosuwowa jednostka chłodzona powietrzem, o pojemności 125 ccm i mocy maksymalnej 10 KM. Barton Hyper stoi na 17-calowych, szprychowych kołach obutych w uniwersalne opony, które pozwolą na poruszanie się zarówno po asfalcie jak i w terenie. Nad bezpieczeństwem jazdy czuwają hamulce tarczowe, w które wyposażone jest zarówno przednie jak tylne koło. Wyższy skok przedniego zawieszenia typu upside-down oraz tylnego typu monoschock pozwala na lepszą kontrolę motocykla w terenie.

Na koniec najważniejsze – cena. By stać się posiadaczem tego sprzętu należy dysponować wolną kwotą 6999 zł.

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
56%
Interesujące
37%
heh...
4%
Że co?
4%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
6 Komentarze
  • Robert
    26 sierpnia 2016 at 17:17

    Mam od nich N125 i wkrótce mam zamiar wziąć coś nowego a to zostawić dla syna. Nie powiem, ten Hyper najbardziej mi się podoba. Czy ktoś już ma takiego i może mi coś o nim powiedzieć? Wystarczy mi, że będzie nie gorszy niż mój N125 🙂 🙂 Tak na pierwszy rzut oka to jego największą zaletą jest ten wysoko poprowadzony wydech. U nas w górach jest wiele fajnych ścieżek i skrótów, które musiałem sobie odpuszczać żeby nie pourywać wydechu. W tym enduro nie będę miał tego problemu. Jak macie więcej informacji na jego temat to dajcie cynk będę wdzięczny 🙂

    • Pat
      9 kwietnia 2017 at 12:56

      Bardzo dobry motocykl. Przednie zawieszenie typu Upside-Down, do tego spore koła, jak na takiego malucha naprawdę sprzęt godny uwagi. Powinien się dobrze sprawować na tych fajnych ścieżkach;) Jeżeli ktoś nie potrzebuje ogromnej mocy (której i tak raczej się nie wykorzystuje) tylko szuka czegoś co daje frajdę z jazdy to ma odpowiedź.

  • Kamil
    12 kwietnia 2017 at 13:13
    Plusy

    wygląd
    cena
    brzmienie wydechu
    jazda ogólnie na plus

    Minusy

    nie działający licznik km i prędkościomierz
    lekkie nie dociągnięcia przy wykończeniu
    brakuje odrobine mocy jak na taką maszynę

    Jestem posiadaczem Bartona Hyper nówki od niecałych dwóch tygodni i pierwsze co rzucilo mi się w oczy to nie działający licznik km i prędkościomierz. Są widoczne lekkie niedociągnięcia przy wykończeniu, ale mam nadzieję na poprawkę przy pierwszym przeglądzie i naprawę niedziałających elementów j.w . Jazda jest mega przyjemna super wybiera dziury na polskich drogach, nieźle sprawuje się w terenie, lecz niezbyt wymagających (nie próbowałem go na piaskach czy bagnach)

    • Mora
      1 grudnia 2017 at 10:09

      Cześć, problem z licznikiem na pewno masz już dawno rozwiązany, ale napisze dla potomnych, jakby ktoś miał podobny problem. Przy przednim widelcu znajduje się biała wtyczka z kolorowymi kabelkami i w niektórych przypadkach np. podczas nieumiejętnego transportu lub wywrotki może się po prostu rozpiąć. Mi raz zdarzyło się to w terenie, jak wpakowałem się po pachy w błoto. Myślałem, że coś zepsułem, ale wystarczyło podłączyć wtyczkę i gotowe, licznik zaczął działać. Warto to przejrzeć zanim wybierzemy się do mechanika.

  • Konrad
    26 maja 2017 at 22:11
    Plusy

    Dynamiczny na pierwszych trzech biegach.
    Rozwija 100 km/h dźwigając 106 kg.
    Wygodna wyprostowana pozycja
    Odpowiedni również dla wyższych bikerów
    Bardzo dobre brzmienie, przy czym nie koniecznie głośne.
    Wydechy i tył motocykla przypomina bardzo Tenere 660, a cała estetyka bardzo, ale bardzo mi odpowiada.
    Bardzo czytelny wyświetlacz, z większością informacji, w tym aktualnie zapiętego biegu.

    Minusy

    Niezbyt solidne osłony zbiornika paliwa. Odebrałem motocykl z połamanymi zaczepami - bezmyślny pierwszy montaż. Naprawiłem je, jednak i tak uważam, że ten element powinien być zaprojektowany i wykonany solidniej.
    Za nisko ustawiony przedni błotnik, czasem ociera o koło. Muszę zrobić fasolki i podnieść do góry.
    Oryginale lusterka ukazują jedynie ramiona.

    Jestem bardzo zadowolony z wyboru modelu. Jedyne czego żałuję to, że nie zgłosiłem tych osłon importerowi. Po jakości pierwszego montażu z dealerem nie chce mieć żadnego kontaktu. Fakt nie wbitego przeglądu zerowego, brak zbieżności kół, fatalnie poprowadzona elektryka, brak kilku śrubek… (Warszawa, Modlińska)

    • Mora
      1 grudnia 2017 at 10:44

      I to jest niestety ten problem, że niektórzy handlarze liczą tylko na to, by sprzedać, zarobić i zapomnieć. Wielu z nich kiedyś handlowało rowerami, teraz zabiera się za motocykle, choć nie mają odpowiednich umiejętności. To o czym piszesz jest niedopuszczalne. Takie sytuacje trzeba zgłaszać importerowi, żeby mógł jakoś wpłynąć na takiego handlarza. Ja miałem więcej szczęścia, bo motocykl przyszedł tak porządnie zapakowany, że odwijałem go we wszystkich folii i innych szpejów ponad godzinę 😀 Za to nie miał ani jednej ryski i był przygotowany pod względem mechanicznym perfekcyjne. Włącznie z tak upierdliwą kwestią jak regulacja hamulców czy gaźnika. Jak się chce, to można 🙂