Aktualnie czytasz:
Barton Galactic 50 2T: Wyprawa do skuterowej przeszłości: #11 Szybcy i Wolni Vlog Jednoślad.pl
4

Dziś od rana w robocie istny Meksyk. Nie, nie, nie. Nie można w tak piękną pogodę siedzieć w biurze na klawiaturze. Tym bardziej, że pod redakcją stoi coś, czym od dawna mam ochotę zrobić mały trip. To Barton Galactic 50 2T.

Na pierwszy rzut oka coś mu brakuje. A, lusterka! Są w bagażniku, a ja nigdy nie pamiętam czy mają one lewy czy prawy gwint. Teraz jeszcze pozostaje tylko delikatne mycie tego matowego lakieru i w drogę! Czy mówiłem Wam już, że to dla mnie wyprawa w przeszłość?

Słońce chowa się za horyzontem i chmurami, ale jest bardzo ciepło. Ponad 20 stopni. To fajna okazja, aby pokazać Wam Bartona Galactica 50 2T nieco bliżej.

Musicie wiedzieć, że to jest sprzęt na absolutny start. Kosztuje niewiele, bo 3 500 PLN i nie wymaga od nas niewiadomo jakich umiejętności. Dwa koła 10 cali, 83 kilogramy masy własnej i dwusuwowy silnik. Miejsca jak dla kogoś o moim wzroście dość mało, ale serio ja kiedyś na takim sprzęcie przejechałem kilkanaście tysięcy kilometrów i żyję.

Prawdę mówiąc myślałem, że zawieszenie tutaj gorzej pracuje, ale nawet przy mojej masie ponad 90 kg da się w miarę komfortowo jeździć. Co do designu – no nie porywa i nie zachwyca, ale to nie jest maszyna służąca do szpanu. Barton Galactic 50 2T ma być dla nas wprowadzeniem do świata dwóch kółek i tyle. Jak się Wam znudzi to się przesiądziecie na coś „bardziejszego”.

Z przydatnych rzeczy to macie tutaj haczyk na siatkę, mega pojemny schowek pod kierownicą i bagażnik pod siedzeniem, który zmieści… kask, ale taki rowerowy.

Pora wracać, bo zaczyna się robić chłodno, a walki z katarem mam już kompletnie dość. Trzeba przy tej okazji jakoś podsumować ten dzisiejszy odcinek w Jednoślad.pl.

Barton Galactic 50 2T to skuter pragmatyczny. Ma być preludium, przepustką do świata motocykli. Sprzętem dzięki któremu poznacie podstawy prowadzenia dwóch kółek. Jednocześnie ten krótki test pozwolił na „powrót do przeszłości”. To właśnie na czymś takim ja stawiałem swoje pierwsze kroki i był to moment szczególny w moim życiu… serio.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
4 Komentarze
  • Zdjęcie profilowe Berg
    20 kwietnia 2016 at 09:18

    Ooo…. 50-tka na portalu? Aż się zdziwiłem, bo ostatnio właściwie nic nie ma z nowości o *maluchach*; jakby portal zapomniał że istnieją.

  • WuRC
    20 kwietnia 2016 at 19:10

    Ja tam niczego innego niż dobry Włoski dwusuwowy pocisk na miejskie korki, nie widzę…

  • Przemek
    9 kwietnia 2017 at 13:10

    Idealny by rozpocząć przygodę z motoryzacją. Kupiłem go swojemu dzieciakowi, który z uśmiechem na ustach pomyka nim po okolicy. Fajny mały lekki skuter (czasami sam się przejadę do sklepu). Jeżeli ktoś nie potrzebuje ogromnych osiągów to sprawdzi się również dla osoby dorosłej, żeby podjechać do sklepu czy pracy. I co ważne nie jest to sprzęt awaryjny. Mechanicznie póki co działa bez zarzutu (jedynie plastiki czasami nie wytrzymują wariacji młodego;)).

  • Przemek
    9 kwietnia 2017 at 13:13

    Idealny by rozpocząć przygodę z motoryzacją. Kupiłem go swojemu dzieciakowi, który z uśmiechem na ustach pomyka nim po okolicy. Fajny mały lekki skuter (czasami sam się przejadę do sklepu). Jeżeli ktoś nie potrzebuje ogromnych osiągów to sprawdzi się również dla osoby dorosłej, żeby podjechać do sklepu czy pracy. I co ważne nie jest to sprzęt awaryjny. Mechanicznie póki co działa bez zarzutu (jedynie plastiki czasami nie wytrzymują wariacji młodego;)).