Aktualnie czytasz:
Bajaj Dominar 400: Pierwsza jazda w Polsce. Czy 400 ccm wystarczy?
Artykuł:
0

Niedawno miałem okazję osobiście poznać nowego Bajaj Dominar 400 podczas przygody życia w Indiach. Dziś mam już możliwość sprawdzenia tej maszyny u nas w kraju. Wspólnie sprawdzimy osiągi hinduskiego sprzętu na drogach szybkiego ruchu.

Znowu oczywiście zrodzą się pytania czym jest Bajaj. To hinduska marka, która ma w swoim portfolio m.in. KTMa. Sprzedaje rocznie miliony pojazdów, a wprowadzając Dominara otwiera się na europejskiego klienta. Ten motocykl jest połączeniem kilku gatunków i w zamyśle projektantów uniwersalny. Ja podczas pierwszych kilometrów po Polsce najbardziej byłem ciekaw osiągów i użyteczności sprzętu na autostradzie. Przez cały czas zadawałem sobie pytanie czy Dominar jest w stanie bez kompleksów uczestniczyć w takich warunkach drogowych. Maksymalne 35 KM pozwala mi się bez większego problemu notować 150 km/h nie przekraczając przy tym 8 000 obrotów. Teraz pojawia się pytanie, na które musimy sobie sami odpowiedzieć. Czy współczesna czterysetka jest w stanie zaspokoić nasze ambicje? Czy to przypadkiem nie jest tak, że każdy z nas poszukuje takiego motocykla, który z jednej strony będzie zwinny w mieście, a z drugiej pozwoli podróżować po Polsce? Widząc jak bardzo rozwija się segment 300 i 400 dochodzę do wniosku, że coraz więcej ludzi w Europie przestaje patrzeć na motocykl wyłącznie przez pryzmat pojemności. Nie chodzi mi tutaj o początkujących riderów z prawem jazdy A2, ale także o mnie samego. Cały czas po prostu zadaję sobie to pytanie – czy naprawdę potrzebuję czegoś większego co realizowania swojej pasji? To pytanie pozostawiam otwarte. Mam zamiar w tym sezonie na Dominar 400 spędzić wiele kilometrów podczas których będę poznawać filozofię i możliwości tego motocykla od Bajaj.

Chętnie odpowiem też na wszystkie Wasze pytania dotyczące tej maszyny, które możecie zadawać w komentarzach poniżej.

 

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%