Aktualnie czytasz:
Autobus nigdy nie wygra ze skuterem i motocyklem
19

Niby wszyscy to wiedzą, jednak w lecie, kiedy panują egipskie upały nadal większość z nas woli gnieść się w klaustrofobicznym tłumie współużytkowników komunikacji miejskiej, albo wozić powietrze w swych samochodach. Dlaczego?

Upał, korki, nerwy. Stracone godziny i litry paliwa.

Polskie miasta, środek lata, 34 stopnie, godzina 17. Autobusy, tramwaje, trolejbusy, samochody. Korek po horyzont. Pasażerowie komunikacji miejskiej duszą się w tłumie. Podczas stania metalowa puszka rozgrzewa się do pustynnych temperatur. Brak ruchu to brak wentylacji. W tak dużym zagęszczeniu ludzi na tak małej powierzchni można dostać ataku klaustrofobii, albo po prostu zemdleć. Chyba każdy z nas słyszał o utracie przytomności w autobusie. Cała ta męka po to, aby przejechać kilka kilometrów co często (zwłaszcza w stolicy) może trwać i dwie godziny. Obok pojazdów komunikacji miejskiej tłoczą się samochody cywilne. Większość to nie taksówkarze, kurierzy, nawet nie handlowcy… To zwykli Kowalscy, wracający do swoich domów. Jedni kupili samochody rodzinne. Kombi, bardzo pakowne. Drudzy sportowe potwory z ekstra przyśpieszeniem, inni miejskie, małe auta. Wszyscy Ci stoją po kilka zmian świateł. Świętem jest zapięcie trójki i przekroczenie czterdziestki. Wszyscy oni wożą powietrze, nic więcej. Po co im duże gabaryty auta, po co te ogromne silniki? Po co, skoro codziennie o 9 i 17 stoją po kilkadziesiąt minut w gigantycznych korkach? Czy to racjonalne? Tym bardziej, że ich samochody palą po kilkanaście litrów na setkę w ruchu miejskim. Może tu chodzi o pokazanie swojego statusu materialnego?

Kupując bilet komunikacji miejskiej płacisz za ścisk, opóźnienia i zły humor kierowcy.

Kupując bilet komunikacji miejskiej płacisz za ścisk, opóźnienia i zły humor kierowcy.

 
Czytaj
REKLAMA

Prezenty od Junaka

Kup dowolny jednoślad marki Junak, a otrzymasz kask z blendą Junak oraz 5L oleju Platinum Rider.

Wracając do pasażerów komunikacji miejskiej. Większość tych, którzy codziennie podróżują autobusami i tramwajami wydaje rocznie około 1200 PLN na zakup biletów. Za te pieniądze trzeba codziennie biegać na przystanek, nerwowo czekać, potem gnieść się przez kilkanaście minut w towarzystwie różnych ludzi. Często nie znających pojęć czystość, higiena, kultura. Inną kwestią jest jeszcze inny fakt. Jadąc np. autobusem nic od nas nie zależy. O co chodzi? Jadąc skuterem możesz reagować na upływający czas. Jechać wolniej, szybciej, wybierać mniej zapchane ulice, bardziej, albo mniej przepychać się między samochodami. A w komunikacji miejskiej? Denerwujesz się i powtarzasz w duchu: „No jedź!”. Bez sensu.

Nawet na najtańszych stacjach litr paliwa kosztuje 5 PLN.

Nawet na najtańszych stacjach litr paliwa kosztuje 5 PLN.

Powracając do kosztów. Zakładając, że miesięcznie po mieście przejeżdżasz 600 km przy średnim spalaniu w korkach 11L/100 km i przy cenach 5 PLN za litr wydajesz na paliwo 330 PLN. Pokonując taką samą ilość kilometrów skuterem zapłacisz na stacji jedynie 90 PLN. 240 złotych oszczędności każdego miesiąca. Zakup skutera średniej klasy o pojemności 50 ccm zwróci się Tobie w nieco ponad jeden sezon, ale w korkach nie będziesz stać od pierwszego dnia od przesiadki na jednoślad. Czy nie warto?
Analogicznie sprawa wygląda w przypadku jazdy komunikacją miejską. Średni koszt biletu miesięcznego to około 80-100 PLN. To dokładnie tyle, ile wydasz miesięcznie na paliwo i materiały eksploatacyjne. Za te same pieniądze nie masz do czynienia ze spoconym tłumem, nie musisz już czekać na autobus, biegać na przystanki i denerwować się wszelkimi spóźnieniami. Skuter o wartości 3000 PLN możesz kupić sobie na raty, nie odczuwając aż tak dużego obciążenia kieszeni.

Każdy może jeździć skuterem. Nie potrzebujesz prawa jazdy, jeśli Twój jednoślad posiada małą pojemność – do 50 ccm. Prawo jazdy AM (m.in. na skutery) wejdzie w życie dopiero za dwa lata, a jeśli już masz, albo ukończysz przed 2013 rokiem 18 lat to AM nie będzie Ciebie obowiązywać. To dodatkowy argument za tym, aby zmienić swoje przyzwyczajenia, dzięki którym oszczędzisz swój czas i nerwy. Nie przejmuj się też dogadywaniem Twoich bliskich: „Zabijesz się”. Wiesz o tym, że w tamtym roku na polskich drogach zginęło więcej rowerzystów, niż motorowerzystów?

Chcesz kupić skuter, ale nie wiesz jaki? Zapytaj na Forum Skuterowo.com.

Fot.: Skuterowo.com.
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
19 Komentarze
1 2
  • Zdjęcie profilowe Dopesc
    16 marca 2011 at 17:57

    Napisze tak. Kiedy kupowalem skuter w sierpniu bylem pewny niskich kosztow.
    Teraz gdy widze ze cena E95 oscyluje w granicach 5 zl a moja Inca street pali 5 l na 100 km to jestem przecietnie zadowolony. Silnik 1.9 TDI pali 4,5 -5.5 l na 100 km ropy.

    Fakt ze skuter pomiesci sie wszedzie, ale i nie jedno krotnie i mi zdaza sie stac w korkach gdyz nie chce wpychac sie na chama i jezdzic po chodniku jak nie jeden ze skuterowcow ktorych widze na Warszawskich drogach.

    P.s. Nie zapomne jak przy -20 w nocy szyba od kasku zamarzala mi od wewnatrz i nic nie widzialem a spalanie bylo o 2 litry mniej niz samochod z silnikiem 1.9 TDI gdzie mialem konfort i cieplo we wnetrzu.

  • Zdjęcie profilowe Dopesc
    16 marca 2011 at 18:07

    Dopisze bo nie ma edycji.

    W lato autobus jest czesto klimatyzowany. (Nie zawsze.)
    Fakt ze nie ma sie wtedy wplywu na czas przejazdu
    fakt nie zawsze.

    Skuterem fajnie się jezdzi ale cieplo w kasku poraza.
    Czlowiek zdejemuje kask i ma mokre wlosy :/

    Faktem jest to co napisał HUGO ze skuter w Polsce to tylko sezonowo.
    Wole jezdzic jedno śladem niż czterema kolkami ale deszcze i chlod ostro daja sie we znaki w naszych warunkach klimatycznych :/

  • Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
    16 marca 2011 at 18:47

    Dopesc, świadomie kupiłeś silnik 2T. Mój 4T pali 2.5.
    W mieście. 19. TDI nie pali w mieście 6 L.

  • Zdjęcie profilowe Pietro
    16 marca 2011 at 19:41

    Zgadzam się z przedmówcą, skuter użytkowy ma mieć ekonomiczny silnik 4T, kupując roller trzeba przemyśleć za i przeciw, wybór powinien być świadomy, by potem nie marudzić że „moja inca street pali 5 l na 100 km”

  • Zdjęcie profilowe roomcajz
    16 marca 2011 at 20:31

    Dopesc ale te 5L/ 100 to całkiem dużo nawet jak na silnik 2t. Jakby coś było nie tak. Przy takim spalaniu to faktycznie zaczyna być nieopłacalne.
    PS. 1,9 TDI to te 4,5 L spali w trasie a nie w ruchu typu – jedynka- 30/h- hamowanie- jedynka

  • Zdjęcie profilowe br3w
    16 marca 2011 at 20:48

    5l/100 coś ostro nie halo 3.5l max powinien palić. Mój bzyk z silnikiem roxa i kominem ZX gaźnikiem, 17.5mm nie palił więcej niż 4.8l na 100 przy ciągłym dzidowaniu.

  • Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
    16 marca 2011 at 20:51

    Mój testowy Street na dotarciu w mieście palił 3.8 L

  • Zdjęcie profilowe Kisiu1981
    27 marca 2011 at 22:01

    Moja Streetka pali 3,7. Nie wiem jaka jest norma dla tego sprzętu. Czasem zdarzy jej się więcej. Zwłaszcza gdy jakieś dwa dni jest nie odpalana.

    Moja żona nie jest do końca za skuterem. Argumentuje sobie to tak, że gdy nic się nie psuje to koszty z autobusem miejskim są równe „ale musiałeś kupić ten skuter i wydać trzy tysiące”. Ja jej odpowiadam: „Miałem trzy tysiące to kupiłem. A jak coś się zepsuje to nie samochód-sam naprawię pod blokiem.”

    Płacę miesięcznie koło stówy i dziękuję Bogu, że nie muszę stać na tych przystankach i czekać na kolejny spóźniający się autobus, jechać dwa razy dłużej w tłoku i ścisku… Wiem, że za bilet płacę 78 zł i nic mnie nie obchodzi ale jestem skłonny dopłacić te 20 zł miesięcznie i czuć wolność. A na pierdoły i głupoty miesięcznie wydaje się więcej niż na OC skutera rocznie…

    Dopesc, może niedługo wpadnę do Ząbek i Ci ustawię ten gaźnik.

  • Zdjęcie profilowe Laki
    27 maja 2011 at 15:21

    Nawiązując do tematu o spalaniu- mój Barton Firefox 2T jest na dotarciu i spala około 2,5 litra na 100 km.