Aktualnie czytasz:
4 błędy podczas zimowania motocykla (akumulator, przepalanie, płyny, konserwacja…) #48 Social Jednoślad.pl
2

Odnośnie zimowania motocykli można pisać książki i wskazywać na liczne błędy dotyczące obsługi motocykla w tym czasie. Nie mniej jest także mitów. Dziś o 4 grzechach głównych motocyklistów popełnianych kiedy jednoślad zapada w zimowy sen.

Numerem jeden jest brak regularnego ładowania i/lub demontaż akumulatora. Kilka miesięcy w chłodzie i bez zastrzyków energii powoduje spustoszenie we wnętrzu baterii. Przez ten czas nie tylko się rozładuje, ale także może dojść do jego uszkodzenia lub stanowczego ograniczenia pojemności. Może się okazać, że najbliższy sezon będziemy musieli rozpocząć od zakupu nowego akumulatora. Lepiej zainwestować te 15-20 minut na demontaż baterii i zabranie jej do ciepłego domu.

Drugi błąd wiąże się z błędnym przeświadczeniem, że okresowe przepalanie silnika w zimie jest w stanie w czymkolwiek nam pomóc. Otóż jedynie wymuszamy niepotrzebny rozruch zimnego silnika, który przez pierwsze kilkanaście sekund będzie pracować w tych warunkach bez odpowiedniego smarowania. Przez kilka dni pomiędzy uruchomieniami silnika olej sukcesywnie ścieka do miski olejowej i zanim ponownie dotrze wszędzie tam gdzie powinien się znajdować musi minąć kilkanaście suwów jednostki. Częste uruchamianie zimnej jednostki w takich okolicznościach sprzyja szybszemu zużyciu.

Numer trzy to dylemat – zmieniać płyny przed zimowaniem czy na wiosnę? Oczywiście, że na wiosnę. Pamiętaj, że olej czy płyn hamulcowy zużywa się także kiedy motocykl stoi w garażu. Stąd bezcelowe jest ich zmienianie na pół roku przed rozpoczęciem sezonu motocyklowego.

Ostatni dziś punkt dotyczy konserwacji elementów stalowych w naszym motocyklu. Częstym błędem jest wstawianie do garażu brudnego sprzętu. Błoto i kurz akumuluje wilgoć i sprzyja powstawaniu ognisk korozji. Fajnie jest prócz kąpieli zaserwować naszemu moto SPA polegające na zabezpieczeniu elementów stalowych środkiem konserwującym. Warto przy tej okazji unikać zwykłego oleju, który na wiosnę okaże się trudny w usunięciu. Koniecznie trzeba także pamiętać o miejscu garażowania sprzętu. Nie może to być zamknięte pomieszczenie. Zadbaj o wentylowany garaż. Znacznie gorsza od zimna jest wilgoć, która szybko sieje spustoszenie.

 

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Leszek Śledziński
Leszek Śledziński
Zaczynałem jak każdy. Od Komara przez Simsona, chiński skuter... aż do spełniania swoich marzeń. W Jednoślad.pl Tworze swoje moto vlogi, testuje motocykle i motorowery oraz informuję o najważniejszych zmianach w prawie.
2 Komentarze
  • bananu7
    13 stycznia 2017 at 14:57

    „olej czy płyn hamulcowy zużywa się także kiedy motocykl stoi w garażu”

    Nie wiem jak z płynem, ale jestem praktycznie pewien, że olej w nieruchomym silniku się *nie* zużywa. Tak samo nie zużywa się olej w beczce. Za to stary olej może powodować, wskutek zanieczyszczeń, odkładanie się w.w. oraz trawienie ważniejszych elementów.

  • kolorowy
    31 stycznia 2017 at 01:47

    To jest w ogóle problem z akumulatorami, nawet, a zwłaszcza, tymi produkowanymi poza Polską, że relatywnie często potrafią paść przed upływem gwarancji, bo były np. magazynowane albo transportowane w niewłaściwych warunkach. Paradoksalnie w aku produkowanych w Polsce (jenox itd.) takie ryzyko jest mniejsze, mniej jest ogniw na linii producent-sprzedawca, gdzie można coś zepsuć.